Mówiąc dzisiejszą terminologią, ojciec był multimedialny. Wiele dziedzin kultury było mu bliskich - był reżyserem, poetą i pisarzem. Kiedy w latach 60. tworzył Cyrk i pisał listy do "Przekroju", Andrzej Wajda określił go jako humorystę, twórcę szalenie pogodnego i wesołego. W swojej b
- Ksiądz Niedałtowski powtarzał mi zawsze: jeszcze nie powrócił czas Afanasjewa. Ale powróci, bądź cierpliwy. Może właśnie zaczyna powracać? - zastanawia się Jerzy Afanasjew jr, który doprowadził do wznowienia książki swego ojca o Cybulskim"Okno Zbyszka Cybulskiego" Jerzego Afanasjewa to
"Alina Afanasjew, Jerzy Afanasjew jr., "Z Dziennika Pokładowego"Halina Słojewska, "Zapamiętane, niezatarte"Edmund Zieliński, "Panu Marianowi cześć i chwała" Zofia Watrak, "Kołodzieja portret własny"Małgorzata Abramowicz
- mówi Jerzy Witaszek, prezes Azotów. - Gdyby ktoś przed sezonem dał mi w tych meczach pięć punktów, to wziąłbym je w ciemno. A my właśnie tyle ich zgromadziliśmy. Teraz powinniśmy mieć z "górki", bo gramy ze słabszymi zespołami. Jeśli chodzi o mecz z Zagłębiem, to miał on wyrównany przebieg
Puławianie wystąpili bez kontuzjowanych: Wojciecha Zydronia, Marcina Kurowskiego i Michała Szyby. - Ich absencja nie jest powodem naszej przegranej - twierdzi Jerzy Witaszek, prezes Azotów. - Mamy tylu graczy, że można było ich zastąpić. Goście od początku meczu objęli prowadzenie. Drużyna z
"; scenariusz i realizacja na podstawie tekstów Jerzego Afanasjewa: Alina Afanasjew oraz Jerzy W. Afanasjew, scenografia: Alina Afanasjew; współpraca scenograficzna: Piotr Wajcht; muzyka: Janusz Hajdun oraz orkiestra dixilandowa Wojciecha Staroniewicza. Piątek 19 listopada godz. 20. Bilety 30 zł normalny, 20 zł
Dziś szczypiorniści Azotów zmierzą się u siebie z Kiperem Piotrków Trybunalski. Puławianie grają w bardzo zmienionym składzie i będzie to ich pierwszy występ przed własną publicznością w tym sezonie. Gdyby mógł zagrać Dmitrij Afanasjew, byłoby to dodatkowym smaczkiem tego spotkania. Niestety
tempie. Początek spotkania był wyrównany, a potem zarysowała się przewaga gości, którzy po kwadransie gry prowadzili 7:5. - Oni nie wytrzymają takiego tempa, my to wygramy różnicą 10 bramek - dowodził z kamienną twarzą Grzegorz Piekarczyk, wiceprezes Azotów. Z kolei prezes klubu Jerzy Witaszek zwracał
i skutecznie w ataku, co zapewniło im zwycięstwo. - W końcu zaczęliśmy wygrywać na wyjazdach - podsumował Jerzy Witaszek, prezes Azotów. - Trzeba się z tego cieszyć, ale myślę, że jeszcze temu zespołowi coś brakuje. Gramy niby równo, wypracowujemy przewagę, ale nie idziemy za ciosem, nie dobijamy
zmobilizowany - mówi Jerzy Witaszek, prezes Azotów. - Tak było i tym razem. Poza tym dodatkową ambicję w graczach Nielby wyzwalali siedzący na trybunach przedstawiciele władz miejskich i wojewódzkich, którzy przed meczem dekorowali zawodników z Wągrowca, dziękując im za awans. Wydaje się, że przy prowadzeniu 31
charakter jednorazowy, będzie jedyną okazją, aby zobaczyć na scenie takie osoby, jak Alina Afanasjew, Jerzy W. Afanasjew, pisarz Paweł Huelle, plastyk Marian Kołodziej czy teatrolog, profesor UG Jan Ciechowicz. Spektakl ten będzie oczywiście prezentacją pozakonkursową, ale teatrom studenckim nie pozostanie
bramki. Przed meczem prezes puławian Jerzy Witaszek mówił, że dobrze by było, aby powtórzył się scenariusz z potyczki z Chrobrym Głogów. Chodziło o to, aby minimalnie przegrać na wyjeździe i potem wyżej wygrać u siebie. W spotkaniach z głogowianami tak właśnie było. Na wyjeździe Azoty przegrały jednym
Twoją rodziną. Spoczywaj w Pokoju.Michał Guć: Aram, trudno mi w to uwierzyć. Żegnaj. Pani Małgosiu, proszę przyjąć najszczersze kondolencje.Jerzy Afanasjew Sr. : W mojej pamięci pozostaniesz przesympatycznym chłopakiem w redakcji Gwiazdy Morza w Sopocie, dokąd przychodziłem z tekstami do gazety
Z Jerzym Witaszkiem, prezesem Azotów Puławy, rozmawia Wiesław Pawłat Szczypiorniści Azotów wyjechali wczoraj do Zakopanego, gdzie będą kontynuowali przygotowania do sezonu. Prezes Jerzy Witaszek został w Puławach, by dopilnować wszelkich spraw organizacyjnych, bo personalne są już praktycznie
Michnik: - Gdy słucham, jak prof. Afanasjew mówi, że nigdzie na świecie nie ma tak strasznego narodu jak rosyjski, mam wrażenie, że rozmawiam z wielkorosyjskim megalomanem. - Przestań, Jurij - upominam go - my też mamy swoją narodową godność, swoich chuliganów, idiotów. Nie godzę się na tę
gdańszczan stało się faktem. - Mimo porażki myślę, że chyba jesteśmy na dobrej drodze do odbudowania formy - twierdzi Jerzy Witaszek, prezes Azotów. - Może jeszcze nam potrzeba trochę czasu na trening. Brakuje nam bramkarza. Kontuzja Piotra Wyszomirskiego postawiła nas w bardzo trudnej sytuacji. Szukamy
, ale ostatecznie musiał się do tego dostosować. - Mam na ten temat swoje zdanie i uważam, że zostaliśmy i przez Vive i przez ZPRP wprowadzeni w błąd - dowodził przed meczem z akademikami Jerzy Witaszek, prezes Azotów. - Trudno, stało się. Myślę, że kibice wybaczą drużynie wpadkę w Kielcach i szybko
. - Trudno powiedzieć, czy mamy teraz mocniejszy zespół - zastanawia się Jerzy Witaszek, prezes Azotów. - Jest przede wszystkim młodszy, bardziej pracowity, głodny sukcesów. To sprawia, że podczas przygotowań kilku graczy odniosło kontuzje. Ich przyczyną były przeciążenia, bo nikt nie odpuszczał, każdy
://www.folk.pl/folk/Zespoly/Zespol.php?PomianowskaMaria). W programie utwory nw. autorów: Jerzy Afanasjew, Krzysztof Kamil Baczyński, Wojciech Bonowicz, Tadeusz Borowski, Roman Brandstaetter, Ernest Bryll, Tytus Czyżewski, Tadeusz Dąbrowski, Jerzy Fryckowski, Konstanty Ildefons Gałczyński, Jerzy Harasymowicz, Julia Hartwig, Kazimiera Iłłakowiczówna
;Latającego Wiatraka"(twórcy: Afanasjew i Ronczewski).Niektóre kreacje przeżywają drugą młodość. Głównie dzięki imprezowiczom. - Wypożyczamy nasze stroje. Im bliżej karnawału tym większy popyt. Ludzie mają poczucie humoru pamiętam pana, który wybrał dla siebie strój hinduskiej tancerki - obcisłe majteczki i